Strony

środa, 28 października 2015

Zew natury, czyli wracamy do życia w jaskini



Zima trwająca 7 miesięcy ma na ciebie negatywny wpływ? Coś takiego! Dzisiaj urządzamy sobie mieszkanie, by chociaż przez chwilę pobyć w otoczeniu przyrody bez wychodzenia z domu!








W poniedziałek rozpisywałem się o dobroczynnym wpływie naturalnych okoliczności przyrody na dobrostan Homo Sapiens (poprzedni wpis jest dostępny, o --> TU).
Jak wiadomo nadchodzi mroczny okres, koniec z trawą, kwiatami na rabatach i listowiem na drzewach. Ale na szczęście odrobinę natury możemy sprowadzić sobie do domu, dzięki czemu, przynajmniej w teorii, będziemy czuć się lepiej.
ostatnie konwulsje natury przed zimowym zgonem
Przypomnijmy, badania dowiodły, że obcowanie z naturą wpływa na nasze samopoczucie. Ludzie w środowisku naturalnym są bardziej odporni na stres, a co więcej bardziej odporni na choroby i niedogodności psychiczne, zwiększa się ich poziom aktywności intelektualnej i kreatywności. Jednym słowem, natura pomaga odbudować nasz rezerwuar  energii.
Łóżko w lesie? Idealne w celach regeneracyjnych
Co więc zrobić, by żyło nam się lepiej (przy założeniu, że mieszkasz w paskudnym, brudnym mieście bez parków i nadziei na znalezienie lasu)?

Odsłoń okno
O tym, że naturalne nasłonecznienie jest ważne, chyba wiecie. Jeżeli stać cię na ten komfort, wybierz mieszkanie z wielkimi oknami, najlepiej od południowego zachodu. Jeżeli nie stać cię na zmianę mieszkania, albo wykucie dodatkowych okien, odsłoń te, które już posiadasz. 
Najlepsze okno- brak ścian

Pamiętaj, że wszelkiego rodzaju zasłony, rolety, żaluzje zaciągnięte w ciągu dnia, to zabójstwo dla twojej szyszynki- czyli oka wewnętrznego, produkującego hormony pod wpływem światła. Możemy się rozpisywać o walorach światła słonecznego, realia są takie, że słońce na naszej szerokości geograficznej, czasem "zapomina wschodzić" przez okres 4 miesięcy, co wtedy? Pozostaje nam zainwestować w sztuczne doświetlanie. 

Okres zimowy kojarzy nam się z potrzebą ciepła, dlatego zazwyczaj wybieramy ciepłe pomarańczowe lub żółte światło, zapalamy świecie itp. Niestety "ciepłe światło" nie sprzyja prawidłowemu funkcjonowaniu zimą. Po pierwsze utrudnia wykonywanie czynności wymagających skupienia wzroku- ciepłe barwy światła nie współgrają z naturalnym odzwierciedlaniem kolorów i męczą wzrok, na przykład przy próbie czytania. 

Rozwiązaniem jest inwestycja w światło białe- zimne, o naturalnym spektrum barw, czyli oświetlenie o temperaturze 6500K. Takie światło zastąpi nam chociaż odrobinę promienie słońca. 

Odśwież powietrze
Ogrzewanie pomieszczeń zimą przyczynia się do wysuszania błon śluzowych (sprzyja infekcjom). Pamiętaj, że pomieszczenie należy dotleniać również zimą. Świeża bryza z okna (w mieście bywa z tym różnie) powinna być wpuszczana do mieszkania regularnie. Warto rozstawić w mieszkaniu zbiorniczki z wodą, które posłużą, jako nawilżacze powietrza.

Dla zaawansowanych hipochondryków albo mieszkańców chińskich aglomeracji, poleca się filtry powietrza. Warto zadbać też o ładny zapach, zimą dodatkowe wrażenia sensualne zapewni nam na przykład żywa choinka, pomarańcze, goździki i inne przyprawy korzenne.
Obowiązkowe wietrzenie pomieszczenia
Kup sobie akwarium
Woda nas odpręża, zbiornik z wodą paruje, co wpływa na mikroklimat miejsca. Widok rybek, raków, krewetek (czy innych stworów bytujących w wodzie) ma na na nas bardzo relaksacyjny wpływ. Dodatkowo w akwarium można idealnie i kreatywnie odtworzyć kawałek naturalnego środowiska. Teraz wyobraźcie sobie szum i bulgot wody w szklanym zbiorniku... od razu czujecie się lepiej. Prawda?
Kawałek stawu w waszym domu

Zainwestuj w uprawy ekologiczne 
Mam oczywiście na myśli roślinność. To świetne rozwiązanie dla każdego. Nie dość, że rośliny nawilżają powietrze, dostarczają tlenu, to jeszcze cieszą oko. Dla każdego coś miłego, ja polecam ultrafantastyczne drzewka pomarańczowe, a dla wybitnych botaników- japońskie drzewka bonsai.
Można by przysiąść pod dębem we własnym fotelu
Zmień budulec 
Naturalna cegła, czyli wspomnienie
z czasów lepianek
Tu znowu może pojawić się problem z kosztami realizacji. Warto jednak zainwestować w drewniane okna, drewniane podłogi, boazerię, kamienne blaty, meble wyglądające jak drewniane. Co jeszcze, zastanawiasz się, co by było gdyby jedna ze ścian w twoim domu nie zostałaby otynkowana? Naturalna cegła również może poprawić wam humor!

  Znajdź sobie dekoracje na polu
Teraz zaczną się kontrowersje. Na pewno stwierdzicie, że najchętniej zamieszkałbym w lepiance. Dementuję, lubię komfort. Proponuję jednak, by do mieszkania, w którym bytujecie zaprosić pewne sympatyczne elementy krajobrazu.

Mam tu na myśli kamienie, kawałki drewna, suszone rośliny, trzcinowe matki, lniane tkaniny. Część z tych surowców zbierzecie w pobliskim lesie, na polu i nad stawem.

Ja kocham kamienie, tak, trzymam je w domu, przywożę je z różnych miejsc i wykorzystuję, a to jako podpórka do książki, a to wypełnienie doniczki albo całkiem niezależna dekoracja. Warto się zastanowić, szczególnie, że kamienie nic nie kosztują, a mają z milion zastosowań, jak wiadomo jak coś nic nie kosztuje, warto inwestować.


Zapraszamy kamienie do domu 
Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi, wszyscy pobiegną zbierać wapienie i inne bazalty, a dzięki wypełnieniu otoczenia naturalnymi akcentami, jakoś tak wszyscy przetrwamy tę zimę w dobrym zdrowiu psychicznym.

P.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz