Strony

wtorek, 9 sierpnia 2016

Łazienka po swojemu



Pozostając w temacie urządzania własnego kąta... U nas dobiegł w końcu czas remontowania łazienki. Oczywiście nie obyło się bez innowacyjnych i oryginalnych rozwiązań :))

Od początku nie chciałam żeby w mojej łazience wiało nudą. Nowoczesne zastosowania są zdecydowanie nie dla mnie.  Wiązało się z tym oczywiście o wiele więcej pracy, pokładów cierpliwości męża i ojca oraz mojej niebywałej wyobraźni ( :D ).
1. Płytki
Lśniące, wzorzyste, kolorowe... zdecydowanie nie! Imitujące beton? Strzał w 10! ( okazało się, że wybraliśmy chyba najbardziej twardy i gruby model na świecie, wywiercenie dziury na lustro, graniczyło z cudem, ale za to jaki efekt!) Betonowe ściany są dosyć surowe, trzeba było zatem całość trochę ocieplić. Czym jak nie drewnem i jego imitacją? Płytki drewnopodobne na podłodze i na jednej ścianie pasują idealnie. Jednak czułam nie dosyt. A gdzie cegła? Skuwanie tynku żeby uzyskać prawdziwą pomarańczową byłoby zbyt pracochłonne (wystarczy że w kuchni mam takie) poza tym, kolor ten niezbyt by pasował do całości, Wybraliśmy białe płytki ceglane, które rozjaśniły całość.


2. Wanna
Odwieczny problem - wanna czy prysznic? My nie mieliśmy wyboru i musieliśmy mieć wannę. No dobra, ale trzeba przecież ją jakoś zabudować. Klasyczne rozwiązania z płytkami i mozaikami nie wchodziły w grę. Po pierwsze nie znaleźliśmy nic odpowiedniego, po drugie w naszym odczuciu nie wygląda to wszystko stylowo. No i mnie olśniło. Skoro betonowe płytki są na ścianach, to dlaczego by nie zastosować betonu na wannie? W internecie co prawda nie znalazłam takiego rozwiązania, ale po to jesteśmy młodzi i kreatywni żeby tworzyć nowe. Po pierwsze pomysł w realizacji o wiele tańszy ( worek zaprawy kosztował nas 8 zł), po drugie oryginalny, po trzecie pasuje do reszty, po czwarte dosyć prosty.


3. Umywalka
Klasyczna wpuszczana? Etam. Umywalka nablatowa? Już lepiej, tylko nie prostokątna... Znaleźliśmy okrągły model który w 100% zaspokoił nasze oczekiwania. Ale zaraz zaraz.. Przecież na czymś trzeba ją zamontować. Szafki w łazience? Pewnie bardzo praktyczne, ale znowu - banalne. A może by ją zamontować na stoliku?


3. Stolik pod umywalkę
W całym świecie nie stworzono odpowiedniego modelu dla nas. Trzeba było zrobić go samemu. Z pomocą przyszedł najwspanialszy majster złota rączka na świecie - tata. Stolik został wykonany z profili zamkniętych i sklejki. Dokładnie taki jaki chcieliśmy, zrobiony na wymiar, w odpowiednim kolorze czyli jednym słowem rewelacja! *

4. Muszla
Chyba tylko w tym aspekcie nie zrobiliśmy nic odkrywczego. Klasycznie i biało.

5. Lampy
Reflektorki? Nigdy! Nie lubię dużo ilości sztucznego światła, poza tym wyglądają zbyt nowocześnie. Za to miedziane wiszące lampy wkomponowały się idealnie.

6. Dodatki
Tutaj jeszcze nie wszystko jest kupione, postawione i wymyślone. Cały czas tworzymy coś nowego, na razie mamy kwiaty i serca, ale jestem przekonana że w najbliższym czasie się to zmieni :)
7. Koszty
No dobra, a ile to wszystko kosztowało?
Całość wyniosła nas nie całe 8000 zł ( w tej kwocie jest zliczone dosłownie wszystko, każda śrubka, pędzel, fuga, gips itp.) (Ogrzewanie w łazience jest podłogowe, nie wiem ile dokładnie kosztuje, mieliśmy wykonane je po kosztach, stąd też kwota ta nie jest wliczona w całość).
8. Przed 
Dla urozmaicenia kilka zdjęć jak to wszystko wyglądało przed remontem :)





Jak widać, jeżeli ma się dobre chęci, trochę pomysłów, czasu i zdolności wszystko idzie zrobić samemu lub z pomocą znajomych czy rodziny. Dla chcącego nic trudnego. I tak z możliwości posiadania nudnej łazienki przeszliśmy do stworzenia łazienkowego pokoju, który z pewnością nam się szybko nie znudzi i będzie służył nam na lata. :)
Enjoy!
A.
* jeżeli ktoś byłby zainteresowany stolikiem, majster robi na zamówienie :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz