Strony

piątek, 12 sierpnia 2016

W nieznane- Star Trek

 
O tym, że fascynuję się statkami kosmicznymi wiedzą wszyscy. Ci sami 'wszyscy' wiedzą również, że w świecie kosmicznego S-F królują dwa uniwersa: Star Trek i Star Wars. 


Tego, że nienawidzę Star Wars nie ukrywam, dlatego konkluzja nasuwa się sama- kocham Star Treka. Nie do końca jestem pewien tego uczucia, na pewno jednak darzę tę serię uznaniem i sentymentem. Z niecierpliwością też czekam na każdą kolejną część.
 
Dla niezorientowanych Star Trek to seria filmów, seriali, komiksów i książek. W sumie 6 seriali i 13 pełnometrażowych filmów. Fabuła opiera się na przygodach załogi (statku kosmicznego Enterprise, czasem stacji kosmicznej, czasem innych statków), ich podróżach po galaktyce, odkrywaniu nowych światów i gatunków oraz prezentacji zupełnie niestworzonych technologii.

22 lipca na ekrany polskich kin weszła najnowsza część Star Trek: W nieznane. Tytuł spowodował wystąpienie u mnie palpitacji serca, był bowiem bardzo zachęcający. Myślałby kto, że załoga Enterprise wybierze się krańce wszechświata, by walczyć z nieznanym, śmiertelnie przerażającym wrogiem. Nic podobnego. Nie będę zdradzał szczegółów, ale tytuł jest trochę na wyrost, Najbardziej zawodzi fatalna figura głównego wroga. Ale nie będę narzekał.
 
Dobrze zagrane postaci, fantastyczne efekty specjalne i prawie spinająca się w całość fabuła to elementy, które powinny zachęcić was do obejrzenia tego filmu. Najważniejsze jest to, że każda kolejna cześć jest logicznie powiązana z pozostałymi filmami, a całość ogląda się po prostu dobrze.

P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz